Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osobiste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osobiste. Pokaż wszystkie posty
21.04.2019
2.09.2018
2 września 2018...
Kiedyś chciałem być w innym miejscu, w nieznanym mnie, w miejscu gdzie sam znany nie będę... Byłem młodszy, o wiele młodszy. Silniejszy, pewniejszy, heh, młodszy. Teraz jestem w nieznanym mi miejscu, innym, nie jestem znany... Tylko że jestem starszy, pełen wątpliwości, słabszy. I jestem zmęczony.
14.11.2016
4.03.2016
Modlitwa Konia z transportu...
Przy okazji zbliżającego się terminu rozliczeń podatkowych...
Z Kochać konie...
Z Kochać konie...
Wejdźcie też tutaj - Fundacja Pegasus
Mój wiatronogi Boże koni
Czy Ty naprawdę widzisz wszystko?
Strach, ból i głód i krew i śmierć?
Nie ma nikogo z mojej stajni i nie znam drogi na pastwisko
Bardzo się boję, Panie mój
Tutaj tak ciasno jest i ciemno
I taki bardzo jestem sam,
Choć tyle koni jedzie ze mną
Boże, z ogonem bujnym, grzywą gęstą
Ja przecież jestem
Przecież byłem
Na Twoje podobieństwo
Nikt by w to teraz nie uwierzył
Nic z tego nie zostało
Czterokopytny Boże, spraw
By umieranie nie bolało
Jeszcze o jedno Cię poproszę
Nim wszystko będzie końcem
Niechaj na przekór wyśnię sen
Że galopuje w słońce
I pędzę wprost w promieni blask
Pękają chmury w niebie
A ja nie czuję więcej nic
I mknę i gnam do Ciebie
Mój wiatronogi Boże koni
Czy Ty naprawdę widzisz wszystko?
Strach, ból i głód i krew i śmierć?
Nie ma nikogo z mojej stajni i nie znam drogi na pastwisko
Bardzo się boję, Panie mój
Tutaj tak ciasno jest i ciemno
I taki bardzo jestem sam,
Choć tyle koni jedzie ze mną
Boże, z ogonem bujnym, grzywą gęstą
Ja przecież jestem
Przecież byłem
Na Twoje podobieństwo
Nikt by w to teraz nie uwierzył
Nic z tego nie zostało
Czterokopytny Boże, spraw
By umieranie nie bolało
Jeszcze o jedno Cię poproszę
Nim wszystko będzie końcem
Niechaj na przekór wyśnię sen
Że galopuje w słońce
I pędzę wprost w promieni blask
Pękają chmury w niebie
A ja nie czuję więcej nic
I mknę i gnam do Ciebie
22.02.2016
24.02.2012
Może...
Ech... Nowości z Infinity... Parę innych zajawek... I tak w ten weekend czy się wali czy się pali muszę znaleźć wenę i porządnie skończyć obiecane od chyba już ponad pół roku figsy do Warzone aby je w poniedziałek wysłać. Podobnie rzecz ma się z modelami do WFB... Brak weny - wynik wypalenia, chronicznego zmęczenia, stresu, właściwie wielu stresów, słodkiej depresyjki. Och, jak się osobiście zrobiło. ;\
Dobra - w ten weekend zamierzam, muszę na powrót odkryć w sobie miłość do figurek ;P.
Dobra - w ten weekend zamierzam, muszę na powrót odkryć w sobie miłość do figurek ;P.
15.02.2012
Pożegnanie
Kończę swój rozdział z figurkami, grami bitewnymi i malowaniem. Na pewno kończę to na taką skalę jak traktowałem to hobby dotychczas. Straciłem "serce", zamiłowanie, wenę... Chcę tylko wykonać jeszcze, wypełnić zobowiązania jakich podjąłem się wobec paru osób i.. chowam farby, pędzle, narzędzia, figurki do szuflady.
Nie mam już na to siły ani chęci.. Niestety.
Akhad
Nie mam już na to siły ani chęci.. Niestety.
Akhad
3.12.2011
My pride! czyli nietypowo bo historycznie :)
Przedwczoraj listonosz przyniósł mi mój 'autorski' egzemplarz podręcznika do Ogniem i Mieczem. Nie ukrywam że jak mały skromny żuczek odpowiadam jedynie za stronę www (która zresztą wymaga już lekkiego odświeżenia btw, ale ja jestem leń...) i za parę "firmowo" pomalowanych figur.
Tak czy owak - podręcznik jest... wspaniały. To bite 400 stron na świetnym papierze, w twardej oprawie i całość 'full color'! Książka jest oszałamiająca!. Naprawdę jestem dumny że moje nazwisko znalazło się pośród innych ludzi którzy odpowiadali za cały projekt OiM. Dodatkowo z podręcznikiem dotarły specjalne, promocyjne figury bohaterów samej Trylogii - Skrzetuski, Wołodyjowski, Podbipięta, Zagłoba... Oczywiście skala to 15 mm.
Jestem szczęśliwy. Naprawdę. I mogę sobie tylko wyobrażać jak dumni i szczęśliwi mogą być główni twórcy Ogniem i Mieczem - Historycznej Gry Strategicznej - Konrad Sosiński i Rafał Szwelicki.
3.11.2011
Żenujący skandal w wielu odsłonach
Jak powiadomił i pięknie opisał Chest of Colors na australijskim Golden Demonie doszło do groteskowego wypadku - "złote" miejsce w kategorii Pojazdy W40k zdobył osobnik który wystawił pracę naszego rodzimego Bohuna, zakupioną od Bohuna jako swoją pracę.
Heh... Jak się okazuje nie był on pierwszy i jak znam życie nie będzie ostatnim takim "cfaniakiem". W amerykańskich GD zdobywały nagrody prace zakupywane od Any na ten przykład.
Troszkę mnie taki złośliwy śmiech naszedł. Cwaniactwo, oszustwo, delikatnie mówiąc naginanie etyki bez większych w większości reperkusji względem oszustów. No, poza tym wypadkiem z Bohunem gdzie osobnik oszukujący został zdyskwalifikowany. Ale o dziwo tylko i wyłącznie w tej jednej kategorii i tylko dzięki temu że sprawa została 'wywleczona' na światło dzienne.
I to wszystko dzieje się pod znakiem parszywych produkcików GW. Przypomniał mi się Hussar - owszem mimo zapewnień sam nie wystartowałem, nie miałem czasu ani możliwości przyjazdu, regulamin był bardzo surowy i takie wałki by nie przeszły. Ale. Ale dlaczego wszystkie główne miejsca zajęły modele z GW? Moi wspaniali, rewelacyjni profesjonalni malarze - dlaczego nie spróbowaliście wystawić modeli innych producentów? Przeciez z pewnością pomalowalibyście je równie rewelacyjnie (a być może i lepiej biorąc pod uwagę że gros modeli innych producentów jest o niebo lepsza niż shit z GW). Co wami powoduje? Dlaczego tak na silę promujecie przebrzmiałego samozwańczego "monopolistę" tym bardziej czyniąc go zadufanym monopolistą?
Słit faking dżizas - ludzie! Przecież nie od wczoraj "siedzicie w figurkach". Gdzie modele z Confrontation? Gdzie modele z Infinity? Gdzie modele z GameZone? Gdzie modele od państwa McVey? Gdzie modele z Reapera? Gdzie modele z Andrei? Gdzie z Freebootera? Że tylko te wymienię a są jeszcze dziesiątki innych rewelacyjnych firm, produkujących dzieła sztuki w porównaniu z tym barachłem z GW...
Ok, wiadomo na popieprzonym, przereklamowanym pozłacanym demonku tylko GW może być wystawione. Ale jest mnóstwo innych większych i mniejszych konkursów gdzie jakoś albo naszych tuzów pędzla nie widzę albo wystawiają tylko gejmsłorkszopowy ... nieważne co. Że przypomnę wspomnianego Hussara.
Żal...
A tu ilustracja pokazująca australijski goldendemonowy wałek, po lewej oryginalne zdjęcie pracy Bohuna, po prawej zdjęcie tejże pracy z GD'11 Australia ->
Subskrybuj:
Posty (Atom)










