Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hobby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hobby. Pokaż wszystkie posty

19.08.2014

Warzone Resurrection - Bauhaus starter. Nareszcie :)

W ten poniedziałek otrzymałem od przyjaciela oczekiwane od jakiegoś czasu figury Warzone Resurrection z kickstarterowego startera ;) Bauhausu. W zapowiedzi wyglądał on tak:


W zestawie otrzymałem:
- 2 kości k20 z logiem Bau,

- Karty:
   17x Gear Card
   10x Resource Card
   20x Tactical Card
   24x Strategy Card
   2x karta jednostki Hussars
   1x karta jednostki Angelica Drachen
   1x karta jednostki Vulkan

razem 75 kart czyli zgadza się :)


- Figury.
I tu tak samo wszystko się zgadza. Chociaż jest ich tak jakby więcej... ;)


Dlaczego więcej? :) Dlatego że na wyprasce z dodatkowym uzbrojeniem Vulkana (power fists) dostałem także 5 płaszczy, 5 główek i parę wyrzutni rakiet dla Venusian Rangers.


Na sam koniec muszę wspomnieć o 4 znacznikach z symbolem Bauhaus:


Modele odlane są całkiem ładnie, nadlewki są łatwe do usunięcia. Niestety przy niektórych hełmach huzarów odłamały się cieniutkie szpice, także przy częściach Vulkana niezbędne będzie szpachlowanie nierówności. Na szczęście materiał z którego są figurki jest dość plastyczny, łatwy do obróbki, żywica nie jest przesadnie "sztywna". Figury i części na wypraskach są zgrabnie rozmieszczone i ich odcięcie czy wręcz odłamanie nie stanowi problemu, nie ma obaw że coś się przypadkiem uszkodzi. Jedynym zgrzytem są power fisty Vulkana "zlewające" się wręcz z wypraską. Same wypraski posiadają fakturę przypominającą mur, co pozwoli wykorzystać je jako elementy terenu lub dioramy. 

Pracę nad modelami postanowiłem zacząć od tego największego :). Oddzielony od wyprasek i wstępnie obrobiony Vulkan wygląda tak:


Mamy kilka opcji montażu, możemy wykonać Vulkana z zamkniętym kokpitem lub z główką operatora, możemy mecha wyposażyć w power fisty, w miotacz ognia i w działko. I tak mamy cztery opcje:
- 2x power fist
- 1x power fist, 1x flamer
- 1x power fist, 1x działko
- 1x flamer, 1x działko
Sam jeszcze nie zdecydowałem się jaką opcję uzbrojenia wybiorę. Może pokuszę się możliwość wymiany danych zestawów, mocując broń nie na stałe ale za pomocą na przykład sztyftów z grubszego drutu. Nie jestem osobiście zwolennikiem magnesów...

C.D.N.

16.11.2013

Wrzesień 1939 nr 1 / tankietka TKS z działkiem 20 mm

W numerze pierwszym Września dostałem zgrabniutki modelik a raczej modeliczek w skali 1:72 (15 mm/20 mm hmm...?) polskiej tankietki TKS z działkiem 20 mm.


Modeliczek mieści się na jednej wyprasce, dołączono również klej i... wykałaczkę :D


Zrobiłem zdjęcie z pudełkiem zapałek aby wyjaśnić dlaczego użyłem słowa modeliczek ;).
Jak na takie maleństwo producentowi udało się oddać sporo, ba mnóstwo detali.


W broszurze (12 stron z okładką przy czym 2 poświęcono na "reklamy") znajduje się krótka historia tankietek w przedwojennym wojsku polskim, zarys działań wojennych we wrześniu 1939 roku, schemat malowania TKS. 
W następnym numerze ma znaleźć się niemiecki czołg lekki PzKpfw I Ausf. A.

Cóż, jeśli chciałbym zbudować armię do gry bitewnej którą zapowiada wydawca, First To Fight Sp. z o.o. musiałbym dokupić jeszcze co najmniej trzy modele TKS. Pluton czołgów rozpoznawczych jak opisano w broszurze miał w swym składzie 1-2 tankietki TKS z działkiem 20 mm i 3-4 z karabinami maszynowymi.
Cena pierwszego numeru wynosi 9.98 zł, następne mają być niestety po około 20 zł.

Edit:

Zmontowałem maleństwo. Samo wycięcie i klejenie zajmuje ok. 15 minut, przy czym ja się nie spieszyłem. Na pewno potrzebny jest bardzo ostry nożyk, najdrobniejszy papier ścierny i pinceta. Najwięcej problemów mogą sprawić łom, łopata i lufa działka będące cieniutkimi i delikatnymi plastikowymi pręcikami. Jeśli chcecie budować model do gry radziłbym lufę działka wykonywać np. z przyciętej szpilki lub igły od strzykawki.

Efekt końcowy przed malowaniem:





3.12.2011

My pride! czyli nietypowo bo historycznie :)

Przedwczoraj listonosz przyniósł mi mój 'autorski' egzemplarz podręcznika do Ogniem i Mieczem. Nie ukrywam że jak mały skromny żuczek odpowiadam jedynie za stronę www (która zresztą wymaga już lekkiego odświeżenia btw, ale ja jestem leń...) i za parę "firmowo" pomalowanych figur.
Tak czy owak - podręcznik jest... wspaniały. To bite 400 stron na świetnym papierze, w twardej oprawie i całość 'full color'! Książka jest oszałamiająca!. Naprawdę jestem dumny że moje nazwisko znalazło się pośród innych ludzi którzy odpowiadali za cały projekt OiM. Dodatkowo z podręcznikiem dotarły specjalne, promocyjne figury bohaterów samej Trylogii - Skrzetuski, Wołodyjowski, Podbipięta, Zagłoba... Oczywiście skala to 15 mm.
Jestem szczęśliwy. Naprawdę. I mogę sobie tylko wyobrażać jak dumni i szczęśliwi mogą być główni twórcy Ogniem i Mieczem - Historycznej Gry Strategicznej - Konrad Sosiński i Rafał Szwelicki.

3.11.2011

Żenujący skandal w wielu odsłonach

Jak powiadomił i pięknie opisał Chest of Colors na australijskim Golden Demonie doszło do groteskowego wypadku - "złote" miejsce w kategorii Pojazdy W40k zdobył osobnik który wystawił pracę naszego rodzimego Bohuna, zakupioną od Bohuna jako swoją pracę. Heh... Jak się okazuje nie był on pierwszy i jak znam życie nie będzie ostatnim takim "cfaniakiem". W amerykańskich GD zdobywały nagrody prace zakupywane od Any na ten przykład. 

Troszkę mnie taki złośliwy śmiech naszedł. Cwaniactwo, oszustwo, delikatnie mówiąc naginanie etyki bez większych w większości reperkusji względem oszustów. No, poza tym wypadkiem z Bohunem gdzie osobnik oszukujący został zdyskwalifikowany. Ale o dziwo tylko i wyłącznie w tej jednej kategorii i tylko dzięki temu że sprawa została 'wywleczona' na światło dzienne. 

I to wszystko dzieje się pod znakiem parszywych produkcików GW. Przypomniał mi się Hussar - owszem mimo zapewnień sam nie wystartowałem, nie miałem czasu ani możliwości przyjazdu, regulamin był bardzo surowy i takie wałki by nie przeszły. Ale. Ale dlaczego wszystkie główne miejsca zajęły modele z GW? Moi wspaniali, rewelacyjni profesjonalni malarze - dlaczego nie spróbowaliście wystawić modeli innych producentów? Przeciez z pewnością pomalowalibyście je równie rewelacyjnie (a być może i lepiej biorąc pod uwagę że gros modeli innych producentów jest o niebo lepsza niż shit z GW). Co wami powoduje? Dlaczego tak na silę promujecie przebrzmiałego samozwańczego "monopolistę" tym bardziej czyniąc go zadufanym monopolistą? 

Słit faking dżizas - ludzie! Przecież nie od wczoraj "siedzicie w figurkach". Gdzie modele z Confrontation? Gdzie modele z Infinity? Gdzie modele z GameZone? Gdzie modele od państwa McVey? Gdzie modele z Reapera? Gdzie modele z Andrei? Gdzie z Freebootera? Że tylko te wymienię a są jeszcze dziesiątki innych rewelacyjnych firm, produkujących dzieła sztuki w porównaniu z tym barachłem z GW... 

Ok, wiadomo na popieprzonym, przereklamowanym pozłacanym demonku tylko GW może być wystawione. Ale jest mnóstwo innych większych i mniejszych konkursów gdzie jakoś albo naszych tuzów pędzla nie widzę albo wystawiają tylko gejmsłorkszopowy ... nieważne co. Że przypomnę wspomnianego Hussara. 

Żal... 

A tu ilustracja pokazująca australijski goldendemonowy wałek, po lewej oryginalne zdjęcie pracy Bohuna, po prawej zdjęcie tejże pracy z GD'11 Australia ->

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...